„Straszny wypadek”
PD-16161
Na rewersie list do Anastazji Kazikowskiej:
Mamuśku Najdroższa, najpierw przepraszam
za tego brzydala z drugiej strony; to nie moja
wina, że taki nieprzyzwoity; innej karty nie
mam w domu, a chcę koniecznie dziś do
Matuchny parę słów napisać. Mani poprawi-
ło się trochę; dziś wstała pierwszy raz i o tyle
dobrze się czuła, że poszła ze Stefanem, Ziutkiem,
p. Karoliną i Stachną wieczorem do Balbinki
obchodzić uroczyście jej imieniny. Myśmy
tu wszyscy zdrowi. Ogromnie się cieszę,
że już nie cały tydzień do świąt. Będzie
Mamuśka miała swoich kochanych dja-
bełków, aż się naprzykrzą. Ciocia M. już pewno
pojechała? Jak się czuje Matuś nasza? zdro-
wa? kochane łapki całuję i nowinę powiem
że nie wolno mieć kurek w domu, trzeba poda-
tek płacić. Twoja […] 1 kwietnia 1917
Warszawa

