Zbiór: Album Szwarców-Heurichów-Dehnelów (portrety)

W 2002 roku zmarła ostatnia żona kuzyna mojego dziadka, Tadeusza Jana Dehnela, Wanda. Od jej spadkobierczyni otrzymałem zbiór fotografii, głównie XIX-wiecznych, przedstawiających nieznane osoby oraz trochę widoków z podróży. Wieloletnie poszukiwania pozwoliły określić, że fotografie pochodzą ze strony matki Tadeusza Jana, żony Augusta Dehnela, która była wnuczką Emilii Heurich. Wedle ustaleń p. Manteuffel-Cymborowskiej była nią Leokadia Maria z Kiślańskich, jednak na zdjęciach podpisana jest jako Jadwiga, zaś August spoczął na Powązkach w grobie Jakuba Tracewicza, być może zatem była to Jadwiga Tracewiczówna.

Najstarsza część zbioru przedstawia Emilię ze Szwarców Heurichową i jej cztery córki oraz bratanka, Bronisława Szwarce. Wszyscy oni brali udział w organizacji powstania styczniowego – Bronisława zaaresztowano i zesłano na Syberię jeszcze w 1862 roku, Emilia z córkami w domu przy ul. Widok 5 w Warszawie prowadziła tajną drukarnię i przechowywała ważne dokumenty i pieczęci Rządu Narodowego. Zarówno ona, jak i dwie starsze córki, została najpierw uwięziona w cytadeli, a potem skazana na zesłanie.

Jeden z braci Emilii, Jan Szwarce (niegdysiejszy powstaniec listopadowy), był kierownikiem zakładu fotograficznego Karola Beyera. Kiedy rodzina potrzebowała pieniędzy (a dziewczęta nie mogły dorabiać dalej korepetycjami z powodów konspiracyjnych) wystarał się, by Beyer przyjął Heurichówny na retuszerki w swoim zakładzie. Stąd też kilkanaście fotografii z tego zbioru pochodzi właśnie z atelier Beyera.